"W Wodach Potopu" - Andrzej Wierciński. Część II



Tylko w dwóch miejscach występuje w Biblii termin -- taw. Wypada tu dodać, że w tekście Ezechiela zostały wykorzystane zbieżności fonetyczne dla słowa taw, a mianowicie tawekh - środek, tiwwah - czynić znak, oraz - obrzydliwość, obrzydzenie. Sens taw jako znaku ostatecznego kresu (a nie znaku w ogóle, który nazywa się oth) najlepiej podkreśla zawarte w nim fonetycznie słowo teah (400+1+5=406) - wyznaczać granicę (por. Num 34.7-8).

Egipskim słowem o tym samym znaczeniu jest -- fasz, w którego zapisie jako determinatyw jest użyty właśnie
znak "skrzyżowania dróg". Poza q 4, 40 i 400, tj. 4-ką na różnych poziomach jednostki, dziesiątki i jej dopełnienia, czyli setki (10x10), rozciąga się inny świat 5, 50 i 500. Jest on zresztą zapowiedziany w faw = 406, bo 6 to litera waw - haczyk, który łączy coś z czymś innym, mający w hebr. znaczenie spójnika i, a. Podział przestrzeni i przebiegu czasowego wg wzorca 1-2-3-4 wymaga jednak wyjaśnienia, choćby najbardziej skrótowego roli liczb 1 i 2. 


Otóż 1 oznacza pojedynczą, pierwotną całość, która zawiera w sobie potencjał ku dwoistości. Dwa staje się możliwe, kiedy jeden wyłoni z siebie drugą jedynkę. Rzecz jasna, 2 to liczba odnosząca się do wszelkich par biegunowych przeciwieństw, które przede wszystkim wyrażą para męsko -- żeńska. W takich właśnie parach przebiega stwarzanie świata w 6 "dniach", które na koniec zostaje zwieńczone stworzeniem człowieka jako pary męsko -- żeńskiej. Na skutek zadziałania dwoistości, wielość staje się możliwa. Jednakże potencjał ku działaniu jest określony przez 1 na poziomie dziesiątki. Liczbie 10 odpowiada litera jod -- ręka, główny narząd wykonawczy człowieka, której dłoń zaopatrzona jest do tego celu w 5 palców; u obu dłoni jest ich 10. Na poziomie abstrakcji zaś, to systemy rachuby dziesiętnej.


Dziesiątka to całkowity zbiór, który umożliwia wyliczanie nieograniczonej wielości. U jej podstaw leży jednak "święta Tetraktys" Pitagorejczyków, czyli 1+2+3+4. Liczby 1, 2, 3, 4 w swym ostatecznym wyrazie to 4 płaszczyzny bytowania zwane olamim. Olam (70+6+30+40=146) znaczy: świat, wiek i wieczność, czyli w pełni odpowiada greckiemu pojęciu eonu. Chodzi tu o czasową modłę (= forma odlewnicza) dla sekwencji zdarzeń o określonej specyfice.; Najbliżej tego pojęcia jest nasza era, lub epoka, rozumiane nie tylko jako przedział chronologiczny, ale zarazem jako pewien styl, piętnujący swoistością wydarzenia w niej zachodzące, począwszy od ludzkiej wizji świata, a skończywszy na różnych konkretach społecznych i kulturowych. Przecież tak właśnie myślimy np. o Średniowieczu. Według nas to zdarzenia piętnują epokę swą specyfiką. Tymczasem w Biblii będzie to -- olam eon, czyli czasowy odcinek jako czynnik sprawczy. Koncepcja czterech olamim ujmuje więc je ontologicznie i jako zawierające w sobie niejako w pionie "od góry w dół, albo "od najgłębszego wnętrza ku największej zewnętrzności". "Są to: Olam Atziluth, Olam Beriah, Olam Jetzirah i Olam Assijah, co znaczy kolejno: Świat Bezpośredniej Bliskości Boga (Emanacji), Świat Stwarzania, Świat Formowania i Świat Czynienia. Ten ostatni, 4-ty świat jest właśnie naszym światem, podzielonym na odgraniczone od siebie formy i procesy, postrzegane zmysłowo, w którym człowiek może działać dzięki swemu wyposażeniu w ciało fizyczne. Otrzymał on je w spadku po swym spionizowanym, małpim, "australopitekoidalnym" przodku. Świat ten jest dla nas najbardziej konkretny, ale też najdalszy od Jedności Boga, który w Biblii jest nazywany Skałą Światów, czy Eonów - tzur olamin. 


Godnym podkreślenia jest fakt, że podział na 4 eony o pogarszającym się stanie duchowości człowieka charakteryzuje również inne światopoglądy starożytne, np. w Indiach to 4 Kalpy, w Grecji i Iranie - 4 Wieki: Złoty, Srebrny, Miedziany i Żelazny, a w Meksyku - 4 Słońca - Ery: Ziemi, Wody, Ognia i Wiatru. W sensie historiozoficznym znajduje to też odbicie w 4 królestwach u Daniela.


Tak oto, Tetraktys 1+2+3+4=10 przeprowadza nas w całość 10-tki, która ma zdolność generowania nieograniczonej wielości. Jest więc 10 stwórczych wypowiedzi Boga w kosmogonii mojżeszowej, 10 przykazań Dekalogu w moralności, 10 plag egipskich jako konsekwencji upartego nieposłuszeństwa itd. W późniejszej tradycji żydowskiej jest przede wszystkim 10 pierwszych liczb -- Sefirotów, które stanowią emanacyjne atrybuty Boga, przez które kreacja staje się możliwa, kreacja Świata 6 Dni. W tej to szóstce zachodzi bowiem 10 owych stwórczych wypowiedzi. Wprowadza to nas w problematykę liczb 7 i 12, które podobnie jak 4, mają wyjściowy sens astronomiczny.


Wszak 7 to 1/4 miesiąca gwiezdnego, zaokrąglonego do 28 dni, który szczególnie w Egipcie podległ sakralizacji. Tak więc, królewski łokieć, przy użyciu którego wznoszono monumentalną architekturę sakralną, a w tym i piramidy, podzielony był na 28 palców. Patronowały im bóstwa takie same jak to słynna Enneada, reprezentująca porządek teo -- kosmogoniczny. Wreszcie 40 tygodni 7 - dniowych to okres ciąży, czyli 280 dni. Po hebrajska koach (20 + 8 = 28), znaczy siła, moc a hechejjah (5+8+10+5=28) - ożywić, powtórnie ożyć, przywrócić do życia. 


Nie od rzeczy będzie więc wspomnieć w tym miejscu, że wysokość piramidy Cheopsa liczyła 280 łokci królewskich. W Biblii cykl 7 -- dniowy zjawia się na samym początku jako odzwierciedlający porządek etapów kosmogonii, aby następnie stać się cyklem tygodniowym regulującym życie społeczno -- rytualne Izraela. Szczególnie wyróżniony był dzień 7-my - szabbath (300+2+400=702), w którym Bóg "wytchnął", jak powiada księga Bahir (u.57): "...a w siódmym dniu położył kres dziełu i wytchnął (wa - jinafasz) (Ex.31.17)". Co oznacza wa -- jinafasz?: Poucza nas ono, że dzień Szabbathu podtrzymuje wszystkie dusze (nefeszim), gdyż zostało powiedziane wa -jinafasz."

Michael Whelan

Mamy więc 6 "dni" stwórczych, co w życiu społecznym oznacza 6 dni pracy, kiedy człowiek "wytwarza". Potem przychodzi całkowicie odmienny dzień siódmy, gdy zawiesza się taką aktywność na rzecz zwrócenia się ku Bogu. Liczba 7 zamyka więc cykl jako katastroficzne przejście do "nowego świata", który zacznie się wraz z dniem 8-mym, czyli 1-szym nowego tygodnia. Z kolei 7 dni tygodnia odpowiada i klasycznym planetom w porządku geocentrycznym: Księżyc, Merkury, Wenus, Słońce, Mars, Jowisz i Saturn (zw. Siódmym -- Szabbathaj). Ta siedmiodzielność odwzorowana jest w 7- ramiennym świeczniku o formie drzewa migdałowego, którego oliwne lampy nazwał Zachariasz "oczami Pana, które przepatrują całą ziemię" (Za.4.10). W obszarze gwiazd stałych 7 planet reprezentuje 7 gwiazd Wielkiego Wozu (Ursa Major), które w Egipcie odgrywają zasadniczą rolę inicjacyjną, jako 7 Duchów -- Ureusów. W Biblii Duch (i Jego moce) jest także siedmioraki (lz.11.2; Apk.4.5). Oprócz cyklu 7 - dniowego występuje też cykl 7 -- letni, znów z wyróżnieniem roku 7, w czasie którego nie wolno uprawiać roli, a co samo wyrośnie ma być pożywieniem dla ubogich i zwierząt dzikich (Ex 23 10 - 11; Lev 25 1-7). Po upływie zaś 7x7= 49 lat, następuje szczególnie wyróżniony Rok Jubileuszowy (Lev.25.8 - 55), tj. 50 - ty, który jak widać wiąże system 7 - letni, z systemem 4-kowym.
l oto do Ziemi Obiecanej jako pierwsze wkracza pokolenie Gad (3+4=7), co znaczy zarazem atak i pomyślność, a cała konkwista odbywa się, jak to wspomniano wyżej, pod wodzą Jehoszuah, syna Nuna, czyli imienia litery 50. Szczególnie układem 7-kowym przepojona jest Apokalipsa św. Jana. Do tego wypada dodać, że 7 na poziomie dziesiątki, czyli 70, symbolizuje wielką, ale skończoną mnogość jakiegoś jednolitego zbioru. Będzie więc 70 Starszych Izraela, 70 narodów i 70 języków, a też 70 tygodni, albo lat o sensie historiozoficznym (lz.23.15- 17;jr.25.11-12;Da.9.2,24). Tę wielość rzeczy widzi oko - ajin (70+10+50=130), imię litero cyfry o wartości 70. Jest tak, bowiem to dzięki wzrokowi człowiek widzi świat jako wielość odgraniczonych od siebie rzeczy, l oto, ogólne pojęcie czasu określa hebrajskie słowo eth (70+400=470), a więc czas oznacza przejście od wielkiej mnogości zdarzeń w ich 70 wyrazie ku ich ostatecznemu kresowi - 400. Generowanie mnogości liczby 7 odbywa się przez jednoczenie się pierwotnej dwoistości męsko-żeńskiej, czyli 3+4=7.


Z kolei, jedną z liczb granicznego przejścia do nowej całości jest 17 (7+10). Jak to zauważył Weinreb, taką wartość zewnętrzną ma słowo thob (9+6+2=17), odnosząc się do pojęcia dobra. Jego graniczną rolę widać wyraźnie w kolejnych wypowiedziach kreacyjnych zakończonych ostatecznie formułką: "l widział Bóg, że to było dobre (thob)", po której następuje stwierdzenie; "l nastał wieczór i poranek - dzień n-ty". Jest to też liczba koziołka - gedij (3+4+10=17), pokrewnego giddejah - brzeg rzeki i, oczywiście - g(e)dijah - kózka. 


Jest to jedno ze zwierząt ofiarnych, a też nazwa konstelacji Koziorożca miesiąca 10 - go, w której zachodzi zimowe przesilenie Słońca -- czasu, kiedy ciemna część doby uzyskuje swe maksimum. Jakub zostaje przybrany przez Rebekę w szaty Ezawa i skórę gedij, aby upodobnić go do Ezawa, który był "rudy, cały jak płaszcz włochaty", "mężem biegłym w myślistwie i żył na stepie" (Gen.25.25 - 27); konsekwentnie Ezaw był władcą krainy Czerwieni - Edomu, ze stolicą w Seir (300 + 70 + 10 + 200 = 580), co znaczy Włochacz, albo Kosmacz (a też gęsty, drobny jak włosy deszcz - kapuśniak), imię demona, oraz gedij w stanie dorosłym, czyli kozła, Rebeka gotuje też potrawę z gedij dla niewidomego już wtedy Izaaka, którą ma mu podać Jakub. Wszystko to dzieje się po to, aby Jakub otrzymał od ojca błogosławieństwo pierworództwa, które normalnie należało się Ezawowi, bowiem urodził się on jako bliźniak pierwszy. Ezaw, "człowiek natury", znaczy: "Całkowicie Gotowy", a Jakub - "Ten, Który Następuje Za...", i Jakub, rodząc się trzymał Ezawa za piętę. Krótko mówiąc, Jakub zostaje przybrany w graniczną powłokę Ezawa, co odmienia dalszy jego status.


Ten sens 17, jako kozła, powtarza się też w historii Józefa, który w 17 r.życia zostaje sprzedany do Egiptu, a jego szaty bracia plamią krwią kozła (tu: seir), aby upozorować jego zabicie przez dzikiego zwierza. Od tej pory zaczyna się nowe życie dla Józefa.


Tak samo liczbą granicy jest 58, która oznacza możliwość wejścia w nowy , mesjaniczny świat liczby 8 i 50 Pomazańca. Przeto Mojżesz wstępuje na graniczną górę Nebo (50 + 2 + 6 = 58), tzn. Prorok, skąd widzi Ziemię Obiecaną i tam umiera w wieku 120 lat.


Świętem wyrażającym granicę 58 na poziomie setki było Jom Kippurim, tzn. dzień przebłagania, lub pojednania, które przypadało na 10 dzień 7 - go miesiąca 50 roku. W nim składano ofiarę przebłagalną z kozła - seir (= 580) dla Pana, a na drugiego kozła, zgodnie z rzuconym losem, arcykapłan nakładał rytualne brzemię grzechów Izraela, i wypędzał go na pustynię dla satanicznego Azazela. Nota bene, zabicie zwierzęcia ofiarnego nazywało się zebah (7 + 2 + 8 = 17). Wtedy też dęto w róg - szofar (300 + 80 + 200 = 580), którego dźwięk nazywał się teqija (400 + 100 + 10 + 70 = 580). Słyszy go ucho - ożeń (1+7 + 50 = 58), a więc: kto ma uszy, niechaj słucha..."


Zamknięciem relacji Jakuba z Ezawem jest jego pojednanie się z nim, przypieczętowane ofiarowaniem mu 580 sztuk zwierząt hodowlanych. Po wysłaniu tej trzody Ezawowi, Jakub, przed spotkaniem się z nim, prowadzi zwycięską walkę z aniołem Ezawa i otrzymuje drugie imię - Izrael, tzn. "Przemagający z Bogiem, albo - Boga". Potem spotyka się ze swym bratem - bliźniakiem, który w międzyczasie otrzymał owe 580 zwierząt. Wówczas "tego dnia udał się Ezaw w drogę powrotną do Seiru (= 580)". Wypada dodać , że liczba 580 to też słowo saraf (300 + 200 + 80 = 580), które oznacza: ognisty (przydomek Miedzianego Węża), Serafin, a czasownikowo: zognić, palić, spalać...


Jakub stał się ojcem przodków 12 pokoleń Izraela, l oto wkracza następna liczba tj. 12, odpowiadająca 12 - dzielności cyklu rocznego, wyznaczonego przez 12 konstelacji zodiakalnych i 12 miesięcy. W Izraelu był to rok księżycowy oparty o 12 miesięcy synodycznych (średnio: 29,5306 dni 12. = 354, 3672 dni) który liczył 354 do 355 dni; po hebrajsku rok - szanah (300+50+5 = 355). tej dwunastce konstelacji zostanie przyporządkowanych 12 pokoleń Izraela., co wyrażają błogosławieństwa Jakuba i Mojżesza, oraz odpowiadające im sztandary i drogocenne kamienie.
W sposób wyjątkowy liczbą 12 napiętnowana jest Nowa, czyli Niebieska Jeruzalem w Apokalipsie św. Jana. Przede wszystkim, jest ona również ufundowana na 12 drogocennych kamieniach węgielnych, względnie fundamentach, na których jest 12 imion Apostołów. Następnie ma 12 bram, po 3 z każdej strony świata, z 12 aniołami i imionami 12 pokoleń izraelskich. Jej mur mierzy 144 łokcie, a bok sześcianu, w który jest wpisana, wynosi 12000 stadionów. Wreszcie Drzewo śycia, które w niej rośnie, rodzi swój owoc co miesiąc -12 razy.


Tak jak o tym była już mowa, same liczby 4,7 i 12 odpowiadają sobie, jako liczby fazy końcowej, po której następuje przejście do nowego cyklu, nowego świata. Wg. rachuby poprzedzającej, to wkroczenie w nową rzeczywistość będą symbolizować liczby 5,8 i 13, które są zarazem pierwszymi elementami nowej rachuby i są związane z Mesjaszem - maszijach (300 + 50 + 8= 358), pomazanego świętym olejem o pięciu ściśle określonych składnikach. Wobec tego, olej w świeczniku 7 - ramiennym zmieniano w 8 - mym dniu.


Również w 8-mym dniu od urodzenia się syna, dokonywano na nim znaku Przymierza, tj. obrzezania, nadając mu imię. W czasie święta poświęcenia -- Chanukah, wprowadzonego w czasach Machabeuszy i związanego z oczyszczeniem Świątyni i odnowieniem w niej właściwego kultu, używa się świecznika 8 - ramiennego, a samo święto trwa 8 dni.

Jezus Chrystus ma 12 apostołów, a sam jest 13 - tym. Jako wewnętrzny Pantokrator w 7 - miu kościołach, o imieniu Amen, trzyma 7 gwiazd w dłoni, czyli aniołów tych "kościołów", a sam jest 8-mym (Apk.1.13-20; 2.1-22). Mesjasz działający na przejściu z ery precesyjnej Barana w erę Ryb - jest 13-mym, bo z powrotem sprowadza do jedności - echad (1+8+4=13) przez miłość - ahabah (1+5+2+5=13). Albowiem miłuje On - ahab (1+2+5=8) ludzi, chce -abah (1+2+5=8) ich zbawienia, będąc ich przyjacielem - ohab (1+2+5=8). Na poziomie stu, 13 jako 130, jest po raz pierwszy w Biblii wymieniona jako 130 lat Adama, kiedy na miejsce Abla płodzi Seta, od którego rozwidla się linia Setytów od Kainitów. Drabina Boża, którą widzi Jakub, to sulam (60 +10+50+10=130). Mojżesz rodzi się w 130 lat po przybyciu Jakuba do Egiptu, a swe objawienie otrzymuje na górze Synaj (60+10+50+10=130).


Wracając do Potopu, Noego i jego arki o wyżej podanej strukturze numerologicznej, chyba łatwiej teraz uświadomić sobie całą jej rolę. Wypada jednak jeszcze podkreślić co następuje: - Noach, bo tak brzmi jego imię w Biblii (50 +8=58), znajduje łaskę - chen (8+50=58) u Boga i przenosi przez wody -me; (40+10=50) Potopu (por. jeszcze: morze - ya/n: 10+40=50 i Wielką Rybę Jonasza - dag gado/:4+3+3+4+6+30=50) 8-ro ludzi ze starego w nowy świat; 
- jest on 10-tym i ostatnim w przedpotopowym rejestrze "zrodzeń" tol(e)doth;
- zachodzą dalsze (chyba tylko przez Weinreba odkryte) zależności kluczowych dat pływania arki wyznaczonych dniem 17-tym, gdyż wg rachuby biblijnej Potop wystąpił w okresie między 1656 a 1657 r. "od stworzenia świata", a więc w wieku XVII - tym. 

Związek z granicą liczby 58 otrzymuje się przez słynne danielowe 3,5 "czasów", bo: 1657x3,5 = 5800 lat biblijnych. Weinreb, który podaje to wyliczenie, ostrzega jednak przed uznawaniem wprost takich dat za historyczne daty kalendarzowe. Uważa on bowiem, że chodzi tu o wyliczanie czasu, który niekoniecznie odnosi się bezpośrednio do naszego świata, do Olam Assijah. Spróbujmy wszakże przyjąć, jak się to czyni dla obecnego kalendarza żydowskiego,  że jego punktem wyjściowym jest 3670 rok p.n.e., co odpowiada l-szej części ery precesyjnej Byka (od alef zaczyna się alfabet - od głowy Byka). Wtedy Potop, jako katastroficzne przejście ze Starego w Nowy Świat, rozgrywałby się między 2104 a 2103 p.n.e., co zgadzałoby się z przechodzeniem ery Byka w erę Barana. A cóż nam wyznaczy 5800? Będzie to rok 2040 n.e., czyli przechodzenie z ery Ryb w erę Wodnika.

Czyżby biblijna data zerowa "od stworzenia świata" miała oznaczać historycznie zapoczątkowanie wizji świata i człowieka, którą poprzez Abrahama przejął Izrael?


W tym miejscu przerywamy nasz wywód o arce Noego, traktując go jako l-szą, niejako wstępną część. W tym wprowadzeniu został położony nacisk na numerologiczną stronę gematrii, jako metody hermeneutycznej, sądząc że czytelnik jest najsłabiej z niąobznajomiony. M. in. brano pod uwagę najprostszą wartość gematryczną słów, tj. ich wartość zewnętrzną, postępując przy tym tak, jak się to czyniło w dziełach kabalistycznych, a też i u Weinreba, tzn. idąc od przypadku do przypadku, od słowa do słowa. Nie są to więc dobrze określone reguły postępowania hermeneutycznego. Zapowiedziana tu następna, ll-ga część naszego eseju będzie już opierać się o sztywno zdefiniowane procedury, które zostaną na wstępie objaśnione i uzasadnione.
 Koniec Części II -- Ostatniej.




Popularne posty z tego bloga

"Wędrówka Dusz" - dr Michael Newton. "Śmierć nie jest ciemnością, lecz światłem". Część I

"Ulecz się sam" - Andrzej Żak. Część II - Wolność jest jak zdrowie: uzyskuje wartość i stajemy się jej świadomi tylko wtedy, gdy ją tracimy...

Mitologia Indyjska: Mit o powstaniu świata, Bogini Matce i wojnie bogów!