Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2011

"Myśli" - Seneka. Część VI

Obraz
O życiu szczęśliwym 1 • 1


Wszyscy, bracie Gallionie, pragną żyć szczęśliwie, lecz błądzą w ciemnościach, jeśli idzie o poznanie, czym jest to, co czyni życie szczęśliwym. I do tego stopnia niełatwo jest osiągnąć życie szczęśliwe, że każdy, kto schodzi z właściwej drogi, tym bardziej się odeń oddala, im szybciej dąży. A skoro droga prowadzi w przeciwnym kierunku, sama szybkość powoduje, że oddalenie powiększa się coraz bardziej.

1 • 3



Nic nie wikła nas w większe zło niźli poddawanie się opinii publicznej i uznawanie za najlepsze tego, co spotkało się z wielką aprobatą, niźli wzorowanie się na tak wielu przykładach i życie nie podług zasad rozumu, lecz naśladownictwa.

1 • 4



Gubimy się naśladując innych: oddzielmy się tylko od tłumu, a wrócimy do zdrowia.
2 • 1


Sprawy ludzkie nie idą aż tak dobrze, żeby się podobało większości to co lepsze!

2 • 4


Te rzeczy, które przyciągają oczy i przy których się przystaje, które jeden drugiemu z podziwem pokazuje, te rzeczy po wierzchu błyszczą, a są lichot…

"O Pokoju" - Demostenes. Część II

Obraz
Cóż uważam za szczególnie niebezpieczne i przed czym musimy się strzec? A więc przed tym, aby nieunikniona już dziś wojna nie dostarczyła ogółowi państw wspólnej podstawy do skarg i pretekstu do wystąpienia przeciwko nam. Otóż poważnie się obawiam, aby wszystkie te państwa, z których każde ma jakiś osobisty powód do urazy, zasłaniając się uchwałami amfiktionów, nie doprowadziły do wypowiedzenia nam powszechnej wojny, a następnie nie dały się skłonić do walki z nami wbrew własnej korzyści, jak się im to zdarzyło w wojnie przeciw Fokejczykom. Bo przecież Argiwczycy, Messeńczycy, Megalopolitanie (Megalopolitanie — mieszkańcy Megalopolis, miasta w Arkadii na Peloponezie) i mieszkańcy innych miast na Peloponezie, którzy podzielają ich zapatrywania polityczne, mogą zająć wrogie wobec nas stanowisko z powodu naszych pertraktacji pokojowych ze Spartą oraz z powodu podejrzenia, że w jakimś stopniu popieramy jej politykę. I dalej: Tebańczycy*
*  W czasie, gdy Tebańczyków zaprzątnęła wojna święt…

"Rozmyślania" - Marek Aureliusz. Część II

Obraz
KSIĘGA DRUGA

1.   Zaczynając dzień, powiedz sobie: zetknę się z ludźmi natrętnymi, niewdzięcznymi, zuchwałymi, podstępnymi, złośliwymi, niespołecznymi. Wszystkie te wady powstały u nich z powodu braku rozeznania złego i dobrego. Mnie zaś, którym zbadał naturę dobra, że jest piękne, i zła, że jest brzydkie, i naturę człowieka grzeszącego, że jest mi pokrewnym, nie dlatego że ma w sobie krew i pochodzenie to samo, ale że ma i rozsądek, i boski pierwiastek, nikt nie może wyrządzić nic złego. Nikt mnie bowiem nie uwikła w brzydotę. Nie mogę też czuć gniewu wobec krewnego ani go nienawidzić. Zrodziliśmy się bowiem do wspólnej pracy, tak jak nogi, jak ręce, jak brwi, jak rzędy zębów górnych i dolnych. Wzajemne więc szkodzenie sobie jest przeciwne naturze, wzajemnym zaś szkodzeniem jest uczucie gniewu i nienawiści.

2.   To, czym jestem, składa się z ciała, tchu, woli. Precz z książkami! Już nie dawaj się im pociągnąć! Nie wolno! Ale, jakoby już na łożu śmierci, popatrz ze wzgardą na ciało: Oto…