Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

"Zapomniany język snów, baśni i mitów" -- Erich Fromm. Część II

Obraz
NATURA SNÓW

Na przestrzeni wieków i w obrębie różnych kultur poglądy na naturę snów różniły się znacznie. Jednak bez względu na to czy wierzono, że sny są realnymi doświadczeniami naszych uwolnionych od powłoki cielesnej dusz, które opuściły ciało podczas snu, czy też utrzymywano, że sny są inspirowane przez Boga bądź przez złe duchy, czy widziano w nich] wyraz naszych irracjonalnych namiętności, czy też - wprost przeciwnie - naszych najwznioślejszych i najbardziej moralnych właściwości, jedno nie podlega dyskusji: pogląd, że wszelkie sny są znaczące i doniosłe. Znaczące, gdyż zawierają posłanie, które możemy zrozumieć, jeśli mamy klucz do jego tłumaczenia. Doniosłe, ponieważ nie śnimy o niczym, czego waga jest znikoma, choćby nawet wyrażało się to w języku, który ukrywa znaczenie sennego posłannictwa za jakąś błahą fasadą.

Dopiero ostatnie stulecie stało się świadkiem radykalnego odstępstwa od tego poglądu. Tłumaczenie snów wyparto do królestwa zabobonów, światły, i wykształcony czło…

"Radunia (w masywie Ślęży) - Miejsce pojednania pierwiastka męskiego i żeńskiego" -- Czesław Białczyński.

Obraz
Chciałabym podkreślić, że nie reprezentuję ŻADNYCH prywatnych poglądów p. Białczyńskiego. Z czystej ciekawości przytaczam ów tekst. Ten post w szczególności przykuł moją uwagę, gdyż wskazuje on na astronomiczne powiązania góry Ślęża i pozostałych wzniesień z gwiezdnymi konstelacjami. Uważam to za bardzo ciekawy temat, łączący się ze wspólną siecią powiązań innych starożytnych kultur / cywilizacji.








O Raduni pisaliśmy niedawno przy okazji omawiania Masywu Ślęży -- TUTAJ (z tego linku dowiecie się również, co miał na myśli prof. Wolniewicz, porównując architekturę Lichenia do meczetu* w wywiadzie) Na temat samej góry czy związanych z nią legend i podań niewiele można znaleźć informacji. Dzisiaj wracamy jednak ponownie do tej góry usianej dowodami starożytnego kultu Wiary Przyrodzonej Słowian podobnie jak cały masyw Ślęży, z racji pewnej ważnej rocznicy.
Masyw Ślęży nie bez powodu nazywają niektórzy -- Słowiańskim Olimpem, choć tak po prawdzie to grecki Olimp powinno się mianować…

"Mesjasz i Ekspansja" - Andrzej Wierciński. Część II

Obraz
5.  Pierwsza egzemplifikacja: Rzym starożytny

Szkicując ideologiczne aspekty ekspansji Rzymu (1), możemy zacząć od stwierdzenia, że słowo pius, czyli pobożny oznaczało w Wiecznym Mieście zarówno „posłuszeństwo wobec woli bogów i ich kult", oraz „miłość i solidarność rodzinną", jak i „wierność ojczyźnie" w jej dziejowej misji. Dlatego Eneasz, zrodzony ze związku Trojańczyka Anchizesa z Afrodytą, tak mówi do Dydony, opuszczając ją mimo swej szaleńczej do niej miłości by założyć pierwotny Rzym: „Jam jest pobożny Eneasz". Owa pietas Eneasza wyraża się też w tym, że wynosi na barkach swego ojca z płonącej Troji, a scena ta była ulubionym tematem sztuki etruskiej VI w. pne. Z objęć Dydony wyrywa Eneasza upomnienie Hermesa, który objawiwszy mu się, tak mówi: „Cóż to, budujesz fundamenty dumnej Kartaginy? Niewolniku niewiasty! Dla niej wznosisz to piękne miasto? Toś już całkiem zapomniał o swym własnym losie i o królestwie swoim? Sam Władca Nieśmiertelnych, Ten co niebo i …