Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

"Mikołaj Fiodorow i jego „filozofia wspólnego czynu" - Julia Żylina-Chudzik. Część V (ostatnia)

Obraz
Część V

~  Bóg ojców nie zmarłych lecz żywych  ~


Warto na koniec zwrócić uwagę, iż zarówno projektywizm, jak i autentyczny kolektywizm będący jego presupozycją, są w filozofii Fiodorowa ściśle związane z ideą Boga. Poczynione przez niektórych badaczy próby wyrugowania perspektywy religijnej (traktowanej jako swoista „nadwyżka”, typowa dla filozofii rosyjskiej), w celu uczynienia przesłania dzieła Fiodorowa bardziej uniwersalnym, chociaż ciekawe, nie wydają się być przekonywujące. Dla samego myśliciela właśnie idea Boga okazuje się legitymizować absolutny wymiar projektywnej filozofii, bowiem - jak zauważa Young - „bez Boga i wieczności, projekt idealnego świata istnieje tylko tymczasowo i tylko w naszych umysłach”.

Sam Fiodorow nie ogranicza się jednak do postulatywnej idei Boga, jako czynnika sensotwórczego i uniwersalizującego - pisze on o realnie istniejącej istocie, Stwórcy, Bogu Żydów, Chrześcijan i Słowian, „Bogu ojców nie zmarłych lecz żywych” , który wyznaczył człowiekowi konk…

"Eretz Yisrael ( אֶרֶץ יִשְׂרָאֵל ) - Imię 'El jako określenie Boga w Torze/Biblii. Faktyczne imię czy tylko synonim?". Część III (ostatnia).

Obraz
Część III


Moje wcześniejsze rozważania o sumeryjsko-babilońskim Bogu An (czy raczej jego "otoczce" metafizycznej - Tutaj*) łączą się w bezpośredni sposób z kananejską deifikacją 'El, o której co rusz słyszymy w ST (Genesis), słowo to niczym klucz do zrozumienia "sensu" tkwi w nazwie "Izrael"; często pojawia się w nazwach miejscowości na Bliskim Wschodzie: Betel = czyli dom Boga El (także w USA znajduje się wiele miejscowości: Bethel). Nawet mój przyjaciel od serca Emanuel - szczyci się tym złożeniem liter, które z kolei stanowi imię oczekiwanego Mesjasza (tego prawdziwego, z którym - rzekomo - wreszcie nastanie wiekuisty pokój). Czasami, gdy mam dobry nastrój, żartuję sobie, że coś być musi na rzeczy z legendarnym El Dorado, skoro tak wiele pokoleń bezskutecznie szukało tego Złotego Miasta w Amazonii z wywieszonym jęzorem, zaś jedna z hipotez o 10 Zaginionych Plemionach Izraela, przenosi Nas aż do Ameryki Pd. Kto wie, kto wie..?



Zacznijmy od tego, że

"Eretz Yisrael ( אֶרֶץ יִשְׂרָאֵל ) - Ten, co oświeca, leczy i osądza; i ten co walczy, truje i kłamie". Część II

Obraz
Część II



W poprzedniej części tego tekstu (Tutaj*) zanurzyłam się w odległą przeszłość, głównie tą "biblijną". Ja osobiście, choć agnostyk, stoję przy tym, iż Biblia (głównie Torah - Pięcioksiąg) nie jest wyssanym z palca tekstem, jak często rzucają środowiska ateistyczne czy też "opozycyjne" względem judaizmu religie/ideologie. Fakt faktem, iż kiedy w takim duchu czyta się po raz pierwszy Biblię, człowiek niejako sam na siłę wyszukuje sprzeczności.


Dziś już wiem, po którymś z kolei czytaniu tej Księgi, że tak samo "ślepe" jest przepełnione mistycyzmem myślenie o niej (bez zdrowego rozsądku), gdyż zniekształca ono ów tekst, przez co gorliwi wierni odpierają zarzuty ateistów wyłącznie odwołując się do "kwestii wiary", a więc albo wierzysz, albo nie. Często słyszę takie słowa: Biblia to tekst objawiony a więc należy podchodzić doń wyłącznie w aspekcie duchowym/dosłownie. A to nie jest prawda, gdyby tak było, wówczas należałoby przyznać rację kryt…