Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

"Giordano Bruno" ~ Zbigniew Liana

Obraz
W 2000 roku minęło czterysta lat od momentu tragicznej śmierci Giordana Bruna na stosie na Campo de' Fiori w Rzymie. Pomimo upływu czasu jego poglądy i śmierć ciągle stanowią przedmiot licznych kontrowersji w sporach o relację Kościoła do nauki. Warto zatem przyjrzeć się, jaki jest stan współczesnych dyskusji nad sprawą Giordana Bruna. Bruno jest niewątpliwie pierwszym jawnym zwolennikiem teorii Kopernika o ruchu Ziemi skazanym przez rzymskich inkwizytorów. Fakt ten przyczynił się do tego, że począwszy od XIX wieku zaczęto jego sprawę ściśle wiązać ze sprawą Galileusza i wliczać go w poczet „męczenników nauki” prześladowanych przez Kościoły chrześcijańskie, zwłaszcza katolicki (jako że najliczniejszy i posiadający największą władzę świecką). Określenia tego typu do dzisiaj można spotkać nie tylko w popularnych opracowaniach czy w internetowych witrynach. Tymczasem historycy nauki (jawnie inspirowani przez duchowieństwo) niemal jednogłośnie odrzucają taką interpretację tragicznej …

"Jak powstał Wszechświat... jeśli w ogóle ma początek" ~ John Malone

Obraz
Większość najważniejszych teorii naukowych natychmiast kojarzy się nam z postaciami wielkich uczonych. Gdy ktoś powie "grawitacja" od razu przywodzi nam to na myśl Isaaca Newtona. "Ewolucja"? Karol Darwin. "Teoria względności"? Albert Einstein. Lecz kiedy ktoś powie słowa "Wielki Wybuch", nie możemy znaleźć żadnego nazwiska. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat model Wielkiego Wybuchu został powszechnie uznany przez kosmologów za standardowe wyjaśnienie początków Wszechświata i zdobył sobie miejsce zarówno w podręcznikach, jak i w ilustrowanych magazynach. Mimo to koncepcja ta nie jest związana z żadnym konkretnym uczonym. Od czasu do czasu pojawiają się sugestie przeciwników tej teorii, że nikt nie chce być za nią odpowiedzialny. Rzeczywiście, pojęcie Wielkiego Wybuchu zostało ukute przez jednego z najbardziej zagorzałych przeciwników tej teorii, angielskiego astronoma Freda Hoyle'a po to, by ośmieszyć całą koncepcję. Mimo to nazwa się pr…