Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2011

"Dzieje sześciu pojęć" - Władysław Tatarkiewicz; część IV

Obraz
Wymieniał w nim razem z architekturą poezję, wymowę, komedię, malarstwo, rzeźbę, do których dalej dołączył jeszcze muzykę i taniec, jednym słowem wszystkie te, i tylko te sztuki, które jego poprzednicy nazywali umysłowymi, szlachetnymi itd., i które w następnym stuleciu złożą się na "system sztuk pięknych". A łącznik ich widział Blondel w tym, że wszystkie ze względu na swą harmonię są dla nas źródłem przyjemności. W ten sposób wyrażał myśl, że działają swym pięknem, że to ono je łączy. Wszakże wyrażenia "sztuki piękne" nie użył. Sztuki wytworne i przyjemne. Powyższe przypomnienia historyczne wskazują, że od XV wieku żywe było poczucie, iż malarstwo, rzeźba, architektura, muzyka, poezja, teatr, taniec tworzą oddzielną grupę sztuk, różną od rzemiosł i umiejętności, z którymi od wieków nosiły wspólną nazwę "sztuk". Nie było natomiast jasne, co grupę tę łączy i jaka wskutek tego należy im się nazwa: sztuk umysłowych, muzycznych, szlachetnych, pamięciowych, …

"Trzy Konserwatyzmy" - Ryszard Legutko. Część II

Obraz
2.
W drugiej wersji konserwatyzmu sens słowa „rzeczywistość” jest bardziej konkretny. Nie obejmuje on już bytu w znaczeniu Platońskim, ale ogranicza się do pewnego fragmentu świata przez człowieka tworzonego. Chodzi tu zwykle o jakąś ukształtowaną w dłuższym procesie historycznym całość kulturowo-cywilizacyjną, posiadającą własną dynamikę rozwojową i własną tożsamość, taką jak Europa, cywilizacja zachodnia, tradycja narodowa, itd. Konserwatystom towarzyszy zwykle przekonanie, że broniąc owej całości, dają oni przede wszystkim wsparcie temu, co w niej najwartościowsze. Rodzi się tu natychmiast pytanie, na jakiej podstawie jesteśmy w stanie taką całość wydzielić i jakie jej cechy uznamy za konstytutywne; wszak mówiąc o jakimś bycie kulturowo-cywilizacyjnym zawsze wikłamy się w spory na temat tego, co stanowi jego istotę i tworzy jego tożsamość, co konstytuuje Europę czy stanowi o tożsamości jakiegoś narodu. Ponadto wątpliwość musi budzić sugestia konserwatystów, że stoją oni na straży te…

"Mity greckie" - Robert Graves. Część V

Obraz
"Apollo Hyperborejski: bękart z Północy, gwałciciel, morderca i złodziej"


Jak to naprawdę było z tym Apollinem? Czy naprawdę był bogiem greckim, zrodzonym z Zeusa i Leto, córki tytana Kojosa ("Inteligencja") i tytanki Fojbe ("Księżyc"), jak podaje Hezjod w swej Teogonii, Apollodoros czy choćby Arystofanes w jednym ze swych utworów, pt: "Ptaki"?


Jak w takim razie wytłumaczyć to, iż jednym z jego przydomków był "Lykios" lub "Lykeios" od greckiego słowa: "lykos" = "wilk"? W połączeniu z mitem o corocznej wyprawie Apolla na Północ, w ślad za Boreaszem (Wiatrem Północnym) do krainy wiecznie szczęśliwych Hyperborejczyków, należałoby sądzić, iż właśnie stamtąd ów bóg pochodził. Nie dziwi wówczas jego wilczy przydomek.


Według najstarszych przekazów, miał on mieć dwa oblicza: z jednej strony bronił stad przed wilkiem, ale w innej wersji, sam na biedne owce, bydło a czasami i na ludzi, sprowadzał owego wil…