Posty

"Rozmyślania" - Marek Aureliusz. Część V

Obraz
KSIĘGA PIĄTA 1.   Rankiem, gdy się niechętnie budzisz, pomyśl sobie: budzę się do trudu człowieka. Czyż więc czuć się mam niezadowolonym, że idę do pracy, dla której się zrodziłem i zesłany zostałem na świat? Czy na tom stworzony, bym się wygrzewał, wylegując w łóżku? Ale to przyjemniejsze. Czyż zrodziłeś się dla przyjemności? Czyż nie do trudu, nie do pracy? Czyż nie widzisz, jak roślinki, wróbelki, mrówki, pająki, pszczoły czynią, co do nich należy, a stosownie do sił swoich przyczyniają się do harmonii świata? A ty nie chcesz czynić tego, co jest człowieczym? Nie śpieszysz do obowiązków nałożonych twą naturą? - Ależ trzeba wypocząć. - Nie przeczę! Zaiste i w tym dała miarę natura. A dała i miarę jedzenia i picia. A przecież ty idziesz poza granicę, poza potrzebę. Tylko nie w pracy, owszem, tu zostajesz "w granicy możności". Albowiem sam siebie nie miłujesz, w przeciwnym razie bowiem kochałbyś i swą naturę, i jej wolę. Inni, którzy swe zajęcia miłują, w trudach około n...

"Fizyka a filozofia" ~ Werner Karl Heisenberg. Część II

Obraz
Przekład Stefana Amsterdamskiego Część II (część I - Tutaj* ):    "Kopenhaska  Interpretacja Teorii Kwantów"   Punktem wyjścia interpretacji kopenhaskiej jest pa­radoks. Każde doświadczenie fizyczne, niezależnie od tego, czy dotyczy zjawisk życia codziennego, czy też mikroświata, może być opisane wyłącznie w terminach fizyki klasycznej. Język pojęć klasycznych jest języ­kiem, którym posługujemy się, gdy opisujemy doświad­czenia oraz ich wyniki. Pojęć tych nie umiemy i nie możemy zastąpić innymi. Jednocześnie jednak relacje nieoznaczoności ograniczają zakres stosowalności tych pojęć. O ograniczeniu stosowalności pojęć klasycznych musimy pamiętać, gdy się nimi posługujemy; nie potra­fimy jednak udoskonalić tych pojęć. Lepiej zrozumieć ten paradoks można dzięki po­równaniu dwóch rodzajów interpretacji doświadczeń: interpretacji opartej na mechanice klasycznej oraz in­terpretacji opartej na mechanice kwantowej . W mecha­nice newtonowskiej punk...

"O naturze wszechrzeczy" (De rerum natura) ~ Titus Lucretius (Lukrecjusz) Carus. Część VI

Obraz
KSIĘGA SZÓSTA   ( Część I - TUTAJ* ) (Część II - TUTAJ* ) (Część III - TUTAJ* ) (Część IV - TUTAJ* ) (Część V - TUTAJ* )  Stopą niczyją nie tknięte zdeptuję szlaki Pieryd. Miło do czystych krynic przystąpić pierwszy z ludzi I nieskalaną wodą żar własnej piersi studzić. Milej Muz kochankowi iść wzwyż po takie wieńce, Które ozdobią skronie mnie i nikomu więcej. Uczę o wielkich rzeczach i stromą idę drogą, Rwąc religijne więzy i kłam zadając bogom. A choć w ciemności wkraczam, rwąc po systemie system, Patrz słów mych: jakie dźwięczne! Patrz pieśni: jak przejrzyste! Bo zdaje mi się słuszne tak czynić, jak lekarze; Dając lekarstwo dzieciom w piołunu pełnej czarze, Najpierw dokoła puchar omażą złotym miodem, Aby kapryśne wargi przynęcić przez osłodę, Razem zaś, oszukawszy w języku małą dziatwę, Dają jej połknąć leki, złe w smaku i niełatwe, I tak podstępem, z tkliwej płynącym o nie pieczy, Podadzą dziecku piołun, co dzielnie je wyleczy. Tak też ja, gdy gorzka w...